Jesienne podglądanie pstrągów

Jak co roku jesienią wybieram się nad Białą Przemszę w celu wypatrywania pstrągów na tarliskach. Po co? Aby odpowiedzieć na kilka interesującyh mnie pytań. Czy zbierają się w tych samych miejscach? Czy są jakieś nowe tarliska? I najważniejsze:  ile jest pstrągów i usypanych gniazd?

 

Obserwacje staram się prowadzić w całym dorzeczu Białej Przemszy, ale oczywiście koncentruję się na tarliskach znanych. Takich gdzie ryby są co roku i przystępują do tarła. W ten sposób uzyskuję porównanie sytuacji rok do roku. Na tej podstawie można wyciągać ciekawe wnioski.

 

Na odcinku No Kill w ubiegłych latach prawie nie obserwowaliśmy tarła pstrąga. Przede wszystkim brakuje tutaj klasycznych tarlisk – odcinków rzeki o kamienisto-żwirowym dnie. Drugą kwestią utrudniającą obserwację była niedostateczna czystość wody. Teraz na szczęście nie jest to już problem i, jeśli tylko nie jest zbyt głęboko, dno rzeki widać doskonale.

 

Na Białej Przemszy na odcinku No Kill nie ma zbyt wiele kamienistych odcinków rzeki. Najlepszym fragmentem rzeki wydaje się być Okradzionów i przełom Białej Przemszy, gdzie rzeki wcina się w głęboką dolinę, w warstwy zbudowane ze skał węglanowych triasu, głównie dolomity. Nie jest to idealne podłoże do tarła, ze względu na nieregularne kształty i wielkość kamieni wyścielających dno koryta, jednak pstrągi wykorzystują i taki materiał. Poniżej elektrowni wodnej w Okradzionowie udało mi się zaobserwować zaledwie dwa gniazda pstrąga potokowego. Są one łatwe do zauważenia – to nic innego jak bardzo jasne plamy na dnie rzeki powstałe na skutek przekopania żwiru przez samice pstrąga. Dwa gniazda to jednak bardzo mało jak na ilość ryb która występuje na tym odcinku rzeki. Czy ryby tu żyjące w ogóle do tego tarła przystępują? Czy może, pokonując tamkę przy elektrowni, płyną w górę rzeki? A może przystępują do tarła na głęnszych fragmentach wody (a takich tu nie brakuje) i dlatego nie jesteśmy w stanie dostrzec śladów kopania. Niestety nie znam odpowiedzi na te pytania.

Biała Przemsza- Okradzionów

W Sławkowie są conajmniej trzy tarliska. Jedno – najważniejsze wg mnie tarlisko – to oczywiście ciek Komora II, gdzie jak co roku wpływa kilkadziesiąt ryb. Ciężko je jednak dostrzec gdyż na tej płyciutkiej wodzie są bardzo czujne i płochliwe. Nie sposób też policzyć utworzone gniazda gdyż całe dno cieku pokryte żwirem wydaje się być przekopane. Ryby, które wpływają tutaj na tarło, to pstrągi które z tego strumienia pochodzą. Wykluły się kilka lat wcześniej z ikry posadzonej w znajdującym się tu inkubatorze.

Komora II

Poniżej cieku Komora II, jakieś 200 metrów dalej, znajduje się fragment wody o szybkim nurcie i żwirowym dnie. W tym roku nie widziałem tam żadnego gniazda ale pstrągi kręcą się wokół, więc możliwe że do tarła dojdzie lada moment. W roku ubiegłym były tam kilka gniazd w tym trzy bardzo duże – co sugeruje że przy ich kopaniu brały udział naprawdę duże ryby.

Biała Przemsza - Sławków

Na odcinku No Kill pstrągi przystępują do tarła zdecydowanie później niż w pozostałej części dorzecza Białej Przemszy. Dzieje się tak dlatego iż temperatura wody jest tu wyższa niż np. powyżej ujścia rzeki Białej. Jest więc szansa że gniazd jeszcze przybędzie. Może pojawią się w innych miejscach a może w pobliżu tych gdzie obecnie obserwujemy ryby.

 

Podsumowując moje obserwacje mogę stwierdzić że nie jest źle. Na pewno nie jest gorzej jak w ubiełgych latach. Chociaż martwi wciąż fakt małej ilości ryb widzianych podczas tarła. Jak zwykle bardzo cieszy aktywność ryb w pobliżu inkubatora. Widać bowiem wyraźnie jak skuteczne i efektywne jest sadzenie ikry w inkubatorach.

 

Biała Przemsza -Chwaliboskie

 

 

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.